Nawigacja
    Strona główna
    Serwis Informacyjny
    Wstecz
Życiorys
    Przybliżamy sylwetkę kandydata
Prawa Narodów
    Katechizm Kościoła Katolickiego
    Prawa Narodów - UE
    Jan Paweł II do
Polskiego Parlamentu
    O polskich wojskach
w okupowanym Iraku
    Prawa polskiej mniejszości
narodowej na Białorusi
    Uchwała autorstwa Jana Łopuszańskiego w sprawie praw polskiej mniejszości narodowej na Białorusi
Kontakt
    E-mail
    E-mail ze strony www
    Biura poselskie
    Webmaster

Książki:



Baner reklamowy:

4 kadencja, 57 posiedzenie, 3 dzień (18.09.2003)

Informacja rządu w sprawie przygotowań do konferencji międzyrządowej w sprawie traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy.

Informacja przedstawiciela Sejmu w Konwencie Europejskim.
19. Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej deklarującej intencję ratyfikacji nowego traktatu regulującego zasady i ustrój Unii Europejskiej w formie ogólnokrajowego referendum (druk nr 1944).
20. Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej (druk nr 1985).
21. Pierwsze czytanie projektu uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie rezultatu prac Konwentu Europejskiego oraz stanowiska rządu RP wobec konferencji międzyrządowej (druk nr 1989).
22. Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie trybu wyrażenia zgody na ratyfikację traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy (druk nr 1999).
Poseł Jan Łopuszański:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Do dnia dzisiejszego, do naszej debaty, gdzie skala argumentów została bardzo rozszerzona, w debacie o przyszłej konstytucji Unii Europejskiej dominowały w Polsce dwa tematy. Jeden to był temat najpierw in vocatio Dei, a potem zmieniony na tezę o wartościach chrześcijańskich, tradycji chrześcijańskiej w Europie, a drugi to kwestia niezgodności projektu tej konstytucji z traktatem nicejskim. Co do tego pierwszego, chciałbym bardzo jasno powtórzyć, po raz chyba trzeci z tej trybuny, że nie może być tak, że in vocatio Dei, czyli nawiązanie do wartości chrześcijańskich w preambule, będzie kwiatkiem do kożucha i instytucją fałszującą dla odbioru zewnętrznego istotę Unii. Jeżeli Unia chciałaby używać invocatio Dei, to musiałaby zmienić swoją istotę, nawrócić do prawa naturalnego, bo inaczej używanie imienia Bożego będzie zwyczajnym grzechem przeciwko drugiemu przykazaniu Bożemu, grzechem nadużywania imienia Bożego.
Co do traktatu nicejskiego, my oczywiście, posłowie Porozumienia Polskiego, popieramy wszelkie działania wszelkich polskich instytucji, które zawierały sprzeciw wobec pogorszenia warunków członkostwa Polski w Unii Europejskiej w stosunku do tych, które zostały przyjęte w traktacie nicejskim, akcesyjnym. Ale też, proszę państwa, nie na tym polega nasz problem. Kiedy słyszę w związku z tym sformułowanie: Nicea albo śmierć, ono, zdaje się, w retoryce debat o Unii Europejskiej jest raczej kpiną niż poważnym zawołaniem, i słyszę, że poważny polityk, przynajmniej aspirujący do powagi, te zdania z trybuny sejmowej wypowiada i kiedy słyszę, że mówi on: nie ma takiego kraju, który by się zgodził, by ktoś drugi bez pytania go o zgodę umniejszył jego pozycję w organizacji międzynarodowej, to chcę przypomnieć, że jest przynajmniej jeden taki kraj, który się zgodził za cenę złamania własnej konstytucji, rezygnacji z suwerenności na rzecz powstającego ponadnarodowego mocarstwa, i ten kraj nazywa się, niestety, Polska. To śmieszne, to jest kpina, jeżeli ktoś nam mówi, że Nicea albo śmierć. Panowie, nie potrafiliście do śmierci walczyć w sprawie polskiej konstytucji, to w sprawie Nicei też nie będziecie walczyć.
Kiedy bierzemy do ręki projekt traktatu, to są w nim zawarte rzeczy, które były już w Unii, we Wspólnotach Europejskich, i takie, które są nowe: nowe jest ustanowienie osobowości prawnej dla Unii Europejskiej, niewątpliwie, i wyraźne nadanie jej podwójnego charakteru, co przewodniczący Konwentu Europejskiego Giscard d'Estaing podkreślił, mianowicie z jednej strony organizacji międzypaństwowej, a z drugiej strony - organizacji ponadnarodowej łączącej wszystkie narody na zupełnie innej płaszczyźnie. W istocie Unia rodzi się jako państwo. Wyrazem tego jest przytoczony już tutaj przez kilku mówców art. 10 konstytucji: prawo przyjmowane przez instytucje Unii w ramach wykonywania przyznanych kompetencji ma pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich.
Chcę przypomnieć, że to nie jest nowe rozwiązanie. Jeszcze w ramach Wspólnot Europejskich od połowy lat sześćdziesiątych na podstawie orzecznictwa europejskiego Trybunału Sprawiedliwości obowiązywało. Z tej trybuny mówiliśmy, że właśnie ze względu na te zapisy nie można akceptować traktatu ateńskiego, okazał się być ateńskim. Dzisiaj słuchamy pana ministra spraw zagranicznych, który powiada, że suma wniosków wynikających z art. 90 i 91 Konstytucji Rzeczypospolitej składa się na dopuszczalność takiego zapisu w konstytucji europejskiej. Pan minister Cimoszewicz, zanim został ministrem spraw zagranicznych, został prawnikiem. Tego typu zdanie, które wyraził z tej trybuny, kompromituje go przede wszystkim jako prawnika, dlatego że, po pierwsze, w art. 90 Konstytucji Rzeczypospolitej jest dopuszczalność cesji niektórych atrybutów suwerenności państwowej w niektórych sprawach, a nie cesja generalna, czyli generalne przekazanie. Po drugie, jest możliwe przekazywanie materii ustawowej, a nie konstytucyjnej, w związku z tym jest to oczywista sprzeczność z konstytucją. Jeżeli stanowisko rządu, wyrażone w informacji rządu, że będzie stanowczo dbał o interesy Polski, suwerenność, wolność Polski, wymierza się taką interpretację art. 90 i 91 Konstytucji Rzeczpospolitej, argumentacją contra legem, w imieniu Porozumienia Polskiego przyłączam się do wniosków o odrzucenie informacji pana ministra spraw zagranicznych jako wyrazu sprzeciwu wobec polityki rządu w tej sprawie.
Wreszcie na zakończenie - ze względu na krótki czas wystąpienia, wyznaczony przez regulamin Sejmu, nie mogę tutaj rozwijać nazbyt szeroko argumentacji szczegółowej i merytorycznej, choć można by mówić godzinami - chciałem powiedzieć dwie rzeczy i jedno sprostować.
Przedstawiciel Unii Pracy, zabierając głos z tej trybuny, użył argumentu, że nikt z eurosceptyków nie przedstawił alternatywy. To jest nieprawda, ponieważ wielu z nas w wielu momentach, także z tej trybuny, mówiło o alternatywie. Ja w szczególności mam prawo odwołać się do swojego wystąpienia z tej trybuny ze stycznia 2002 r. W bardzo obszernym wystąpieniu na temat projektu uprzedzającego referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej ogromną część poświęciłem zarysowaniu elementarnych punktów polskiego programu, programu Polski niepodległej. Jak ważny jest ten program... Pozwolę sobie tej Izbie, rządowi polskiemu zadedykować zdanie wielkiego Polaka, jednego z ojców narodu polskiego, księdza prymasa Stefana Wyszyńskiego: Jest olbrzymią wartością zrozumieć znaczenie wolności dla narodu, zrozumieć, jak wielkim jest ona dobrem i własnością, że żaden naród nie może zrezygnować ze swoich praw do wolności i z własnych zadań, że nie wolno tych praw nikomu oddawać, że obrona ich jest obowiązkiem moralnym, a rezygnacja z nich jest zdradą. (Oklaski)

adres tej strony znajomemu

W sejmie
    Integracja z UE [4]
    Integracja z UE [3]
    Integracja z UE [2]
    Integracja z UE [1]
    Wotum nieufności min. Cimoszewiczowi
Ze strony sejmowej
    Wypowiedzi
    Interpelacje
    Zapytania
    Oświadczenia
    Głosowania
Listy, polemiki
    List do członków Porozumienia Polskiego
    List do Romana Giertycha
    W Naszym Dzienniku- Polska oczekuje

wap.lopuszanski.pl

Porozumienie Polskie

WYDAWNICTWO POLWEN