Książki:
Baner reklamowy:
|
OŚWIADCZENIEPan Lech Wałęsa, były prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, dał się użyć jako narzędzie przeciwko Radiu Maryja. Poziom argumentacji, użytej przez niego w tekście opublikowanym w "Gazecie Wyborczej", nie pozostawia niestety miejsca na merytoryczną polemikę. Wielka szkoda, bo od osoby, która miała zaszczyt reprezentować nasze państwo, mamy prawo oczekiwać, że kiedy polemizuje, to używa argumentów merytorycznych, a nie inwektyw.
Jedno wymaga przypomnienia w kontekście wypowiedzi w "Gazecie Wyborczej". Był szczególny moment w życiu Polski i pana prezydenta Lecha Wałęsy, dla niego i dla nas bolesny, w którym w znamienny sposób przecięły się drogi jego oraz Radia Maryja i szerokich środowisk społecznych określanych mianem Rodziny Radia Maryja. W 1995 roku pan Lech Wałęsa przegrywał wybory prezydenckie. W tamtym czasie Radio Maryja poparło jego kandydaturę. Nie w ostatniej chwili, nie w czasie, w którym już tylko przedstawiciel lewicy stał naprzeciw niego, lecz wcześniej, w pierwszej turze.
Byliśmy blisko tamtych wydarzeń i dlatego dziś wypada nam dać świadectwo prawdzie. Ta decyzja o poparciu pana Lecha Wałęsy bynajmniej nie była decyzją łatwą. Już wtedy bardzo wielu poważnych Polaków wyrażało wątpliwość, czy wyraża on te same dążenia w sprawach Polski, które i my wyrażamy. Już wtedy wielu poważnych ludzi podejrzewało, że to, co dla nas było prawdziwą diagnozą rzeczywistości politycznej, dla niego było przejawem "mrocznych scenariuszy, nieodpowiedzialnej oceny historii i raczkującej demokracji z punktu widzenia wydumanych teorii politycznych".
Wtedy pan Lech Wałęsa uzyskał poparcie wielu z nas - nie dla jego osobistych zasług czy pięknych oczu, ale dlatego, że takie było nasze rozumienie potrzeb Polski. Ma prawo różnić się od wielu z nas w ocenie spraw Polski. Jednak tamte wybory prezydenckie uprawniają takie instytucje jak Radio Maryja i takich ludzi jak dyrektor tego Radia i jego współpracownicy do tego minimum szacunku, który należny jest im nie tylko jako ludziom, nie tylko jako Polakom zatroskanym o nasze wspólne polskie dobro, ale także jako tym, którzy w trudnej dla niego chwili współdziałali z panem Lechem Wałęsą w sprawach Polski.
Tego minimum szacunku pan Lech Wałęsa odmówił im oraz tym wszystkim, których polskie dążenia Radio Maryja wyraża. Tym samym podważył podstawy, na których opierał się szacunek wielu z nas do jego osoby. Ubolewamy.
Mariusz Grabowski
Jan Łopuszański
Halina Nowina Konopczyna
|
|

|